Nie umiem pisać. Jendrju, wybacz pożyczkę, to bynajmniej nie ma być plagiat, tylko konstruktywny wniosek. Ja po prostu nie umiem pisać.
Są tacy, którzy ze wszystkiego potrafią zrobić pomysł na notkę. I to jeszcze opisać to tak, że chce się czytać. Są inni, którzy piszą rzadziej, ale w stylu rozbrajająco – surrealistycznym. Aż czasem nie starcza konceptu na inteligentny komentarz. No, ale nic w tym dziwnego, skoro się nie umie pisać. Są wreszcie tacy, którzy pomimo pokrewieństwa z Didelphis marsupialis, bynajmniej nie występującym w naszym rodzimym kraju w warunkach naturalnych, porywają swym polonistycznym flow. Po prostu,niektórzy mają ten dar. A niektórym go brak. I tacy właśnie przez pomyłkę zakładają słiiiit – blogaski, na których publikują coś raz na ruski rok. I to tylko dlatego, że jakaś drugorzędna muza pomyli adresy i trafi przez pomyłkę pod ten, a nie inny. Pewnie zanim wcisnę “publikuj” będę skrajnie zdegustowana tymi moimi wypocinami. Ale co w tym dziwnego, przecież ja naprawdę NIE UMIEM PISAĆ.
PS Pisać nie umiem, ale za to udało mi się ukryć w tym mini tekście wszystkie zaprzyjaźnone, zlinkowane blogaski. Ha! ;]
21 czerwiec 2008 at 10:40
Ja niedawno założyłem swojego bloga i coś mi się wydaje, że podobny problem ze mną jest całkiem możliwy. W najbliższym czasie się okaże, czy ja umiem pisać ;p
21 czerwiec 2008 at 15:09
Sol, nie lansuj się na Fraśka^^ ;D
no przeca umiesz pisać, oprócz tego małego błędu ortograficznego na początku notki xD ;*
21 czerwiec 2008 at 15:12
Bożesh, co Wy macie takie zbiorowe being like Frasunek? ;>
21 czerwiec 2008 at 15:20
Ja nie mam. Nie napisałem, że nie umiem pisać. Napisałem tylko, że to możliwe. ;p
21 czerwiec 2008 at 16:25
Czuję się przedrzeźniany…
21 czerwiec 2008 at 20:54
Charon, mój już sobie trochę istnieje, z oszałamiającą częstotliwością publikacji, ale istnieje^^
Color, bo ja nie umiem pisać na laptopie, poprawiłam ze 100 błędów przed publikacją, a tego nie zauważyłam xD
sis, to żaden lans, tylko prawda, nooo…
jendrju, to nie ja ^^
21 czerwiec 2008 at 21:00
Przecież widzę
21 czerwiec 2008 at 21:10
Ja na laptopie też nie potrafię pisać. Od zawsze używam peceta.
2 lipiec 2008 at 13:06
To nie jendrju pisał o tym, że jak się pisze coś negatywnego, to po to by pochwalić? ;>
Ja tam nie wiem, ale widzę u Ciebie literki, łagodnie zbijające się w wyrazy, a potem w zadania. Na tym chyba umiejętność pisania, więc nie pozostaje nic innego jak zgłosić do prokuratury, że niejaka Sol przedstawia nieprawdziwe informacje. Nie wiem ile za to się idzie siedzieć, ale paczek Ci za to wysyłać nie będę :p
2 lipiec 2008 at 15:28
bro, wiedziałam, że się czepisz znaczenia dosłownego, ale nie chciałam Ci psuć pomysłu na komentarz, skąpiradło, Ty ;p
2 lipiec 2008 at 15:56
Czy to oznacza, że notki zaczniesz pisać specjalnie pode mnie? :>
2 lipiec 2008 at 20:13
Nie, ten jeden raz chciałam być miła i sympatyczna ;]